Sztuczna inteligencja w edukacji to temat, który w ostatnich latach wzbudza ogromne zainteresowanie wielu grup społecznych i specjalistów z różnych branż. Jedni widzą w niej przełom porównywalny z pojawieniem się internetu, inni natomiast obawiają się, że uczniowie i studenci przestaną już zupełnie samodzielnie myśleć, a nauczyciele zostaną zastąpieni przez algorytmy.
Prawda oczywiście jest gdzieś pośrodku.
Sztuczna inteligencja nie jest niczym magicznym. Nie rozwiązuje ona też problemów szkoły. Nie jest też końcem tradycyjnego nauczania. To po prostu kolejne narzędzie, które tak samo jak inne znane nam narzędzia, może zostać wykorzystane dobrze albo źle.
W edukacji AI znajduje zastosowanie między innymi w:
– tworzeniu ćwiczeń i testów,
– analizie postępów ucznia,
– personalizaci materiałów dydaktycznych,
– tłumaczeniu tekstów,
– korekcie językowej,
– generowaniu podsumowań i notatek,
– wspieraniu nauczycieli w przygotowaniu lekcji,
– wspieraniu uczniów w procesie nauki.
Tak, jeszcze kilka lat temu brzmiało to jak science fiction. Dzisiaj jest to nasza codzienność.
Jak zatem sztuczna inteligencja pomaga uczniom?
Dla uczniów, największą zaletą AI jest niewątpliwie natychmiastowy dostęp do informacji i wyjaśnień. Uczeń może o dowolnej porze zapytać chat o znaczenia pojęć, poprosić o przykładowe rozwiązanie zadań lub sprawdzenie swoich odpowiedzi, oczywiście w granicach rozsądku. To jest jednak szczególnie przydatne podczas samodzielnego procesu nauki i utrwalania zdobytej już wiedzy.
Kolejną zaletą wartą uwagi jest indywidualizacja zdobywania wiedzy i jej utrwalania. Każdy uczeń ma inne tempo nauki, nawyki i potrzeby, które jednak AI może dopasowywać, w przeciwieństwie do klasy wypełnionej gwarną młodzieżą.
AI też coraz lepiej sprawdza się podczas nauki słownictwa, gramatyki i konwersacji, tu zarówno tekstowej i głosowej. Może poprawiać błędy, generować prawie realne i żywe dialogi oraz symulować codzienne sytuacje komunikacyjne. Dzięki temu uczeń ćwiczy w praktyce, a nie tylko wkuwa regułki.
Osobiście dla mnie, chyba najlepszą zaletą jest pomoc uczniom ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi. Tacy uczniowie mogą odczytywać tekst, upraszczać treści lub dostosowywać poziom trudności materiału, żeby nie było, pomoc profesjonalnego nauczyciela jest ważna, natomiast wiadomo, że sama nauka w szkole to zdecydowanie za mało. Teraz jednak, dzięki pomocy różnych narzędzi AI, tacy uczniowie mogą komfortowo, w zaciszu swego pokoju, zgłębiać tajniki szkolnej wiedzy i uzupełniać wymagane braki w przystępny sposób.
A jak sztuczna inteligencja pomaga z kolei nauczycielom?
Jak wiemy, nauczyciele bywają również przeciążeni pracą, zestresowani i najnormalniej w świecie zmęczeni. Mając pełno kartkówek, sprawdzianów i rozprawek, AI może odciążyć ich w wielu rutynowych zadaniach.
Tutaj automatyzacja może obejmować takie pola jak na przykład:
– sprawdzanie testów,
– generowanie kart pracy i innych form sprawdzania wiedzy,
– układać zadania i arkusze,
– tworzyć scenariusze lekcji,
– analizować wyniki uczniów.
Dzięki temu nauczyciel może skupić się na tym, co najważniejsze – realnym kontakcie z uczniem.
Dobry nauczyciel wie, że przygotowanie wartościowej lekcji wymaga czasu. AI oczywiście nie zastąpi doświadczenia pedagoga, ale może być doskonałym pomocnikiem.
Zagrożenia związane ze sztuczną inteligencją w edukacji
Największe zagrożenie w korzystaniu ze sztucznej inteligencji to przede wszystkim bezrefleksyjne kopiowanie gotowych odpowiedzi. Jeśli AI zaczyna nam zastępować racjonalne myślenie i sprawdzanie odpowiedzi, gotowych rozwiązań lub podanego materiału to wtedy efekt z pewnością nie jest taki, jaki powinien być i zamiast narzędzia wspierającego naukę, mamy protezę naszych szarych komórek.
Sztuczna inteligencja ma również jedną zasadniczą wadę o której mało kto myśli, korzystając radośnie z AI. Jest to mianowicie halucynowanie treści w sposób bardzo przekonujący. AI potrafi podawać błędne informacje z pewnością dodając do tego również zmyślone źródła. Bez sprawdzenia ich ręcznie, może okazać się… że zostaliśmy nabici w butelkę. O tym jednak można się było przekonać już nie raz, jeśli ktoś śledzi media.
Problemy etyczne też są ważnym aspektem. Padają pytania o plagiat, uczciwość podczas egzaminów oraz ochronę danych osobowych czy cudzego dorobku, jeśli bez wiedzy i pozwolenia korzystamy z pracy innych. Szkoły i uczelnie powinny wypracować jasne zasady korzystania z AI dla dobra swoich pracowników i spokoju uczniów.
Podsumowanie
Zatem, jak dla mnie sztuczna inteligencja może być zarówno zagrożeniem i szansą w edukacji. Wszystko zależy od tego, w jaki sposób to narzędzie zostanie wykorzystane i z jaką intencją osoby korzystającej.
To szansa dla uczniów i nauczycieli, którzy chcą uczyć się i pracować szybciej i bardziej efektywniej. Zagrożeniem jest, jeśli technologia zacznie zastępować samodzielne myślenie i pracę własną oraz odpowiedzialność za efekty pracy.
Najrozsądniejsze chyba w tej chwili jest tradycyjne podejście, czyli rozważne korzystanie z nowych narzędzi, z zachowaniem w pamięci, że najważniejszym elementem w edukacji zawsze będzie człowiek. I tego nawet najbardziej zaawansowany algorytm nie przeskoczy.